|
|
Moda na plenery
sobota, 28.07.2007
Proszę sobie wyobrazić, że do zacisznego zielonego ogrodu prowadzi piękny czerwony
dywan. W zieleń kwiatów wkomponowane są stoły i krzesła, w tle słychać cichy kwartet
smyczkowy. Nie ma pośpiechu podczas składania przysięgi, ani następnej pary w
kolejce do urzędnika.
- Zapewniam, że to robi wrażenie na gościach i na parze młodej - o zaletach ślubów
w plenerach opowiadają wedding plannerki z firm LiLea, ASPIRE i Beautifulday.
Ślub w plenerze, to niewątpliwie przełamanie pewnej tradycji - przyznaje Katarzyna
Gajek-Krawczyk z firmy ASPIRE kompleksowo organizującej śluby i wesela. - W
przypadku ślubów cywilnych to doskonały sposób na podkreślenie wagi ceremonii,
która sama w sobie nie jest zbyt romantyczna. Wypowiedzenie przysięgi w otoczeniu
drzew, śpiewu ptaków nad jeziorem czy w zabytkowym wnętrzu pozwala zrealizować
marzenia wielu młodych par o ślubie jak z bajki.
Organizatorzy ślubów i wesel dostają coraz więcej zleceń na imprezy poza USC od
ogrodów, parków, dworków i pałacyków po pokłady statków, samolotów, a nawet
balonów. Młode pary mają coraz więcej fantazji i oryginalnych pomysłów na swoje
śluby. Jeśli pomysł jest naprawdę dobry i zarazem prosty, uroczyste "TAK" w
plenerze nie musi wcale kosztować więcej niż ślub w urzędzie.
Cywilny ślub poza Urzędem Stanu Cywilnego należy zacząć załatwiać nieco
wcześniej, niż standardowy. Wiąże się to z wydłużonym czasem na przygotowanie
odpowiednich dokumentów. Trzeba się też liczyć z tym, że dany urząd może odmówić
nam tej przyjemności. Jeśli polecimy organizację naszego ślubu wedding plannerowi,
jest większa szansa na pozytywną decyzję. - Profesjonalne firmy najczęściej
wiedzą po prostu z kim rozmawiać - zdradza Katarzyna Gajek-Krawczyk. Polskie
prawo nie zezwala, by osoby trzecie załatwiały formalności za młodą parę -
precyzuje Agnieszka Wawrzeniuk-Zając z firmy LiLea. - Nasza pomoc polega więc
raczej na wyborze takiego miejsca, które spełni wymogi formalne stawiane przez USC.
Kwestię ślubów cywilnych w plenerze reguluje Prawo o aktach stanu cywilnego,
pkt.3: "Jeżeli zachodzą uzasadnione przyczyny, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego
może przyjąć oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński poza lokalem stanu
cywilnego". Kiedyś przez "uzasadnione przyczyny" rozumiało się na przykład
chorobę jednego z nowożeńców albo inną sytuację, która uniemożliwiała stawienie
się w USC. Urzędnicy jeździli do szpitali, więzień lub domów opieki społecznej.
Obecnie, interpretacja przepisu jest zdecydowanie mniej jednoznaczna. Za
uzasadnioną przyczynę uznaje się na przykład pragnienie młodej pary, by ślub
odbył się w miejscu związanym z ich hobby albo ważnymi wydarzeniami z
przeszłości. Należy opisać to w podaniu do kierownika Urzędu Stanu Cywilnego,
z prośbą o oddelegowanie urzędnika na ślub w plenerze. Do podania trzeba
dołączyć zgodę właściciela terenu, na którym odbędzie się i znak USC. Urząd
nie zgodzi się na pewno na scenerię, która mogłaby obrażać jego powagę, na
przykład bar go-go, chociaż takie pomysły raczej się nie zdarzają. Załatwienie
formalności w USC dotyczących ślubu w plenerze kosztuje tyle samo, co w każdym
innym przypadku. Dodatkowo zapłacimy za dojazd urzędnika na miejsce ceremonii
oraz jego powrót.
Organizacja ślubu kościelnego w plenerze jest prawdziwym wyzwaniem. Prawo
kanoniczne zabrania bowiem udzielania sakramentu małżeństwa poza kościołem.
Dużo trudniej tu o "luźną" interpretację zapisu o wyjątkowych okolicznościach,
które sprzyjają odstępstwom od tej zasady. - Nie ma jednak rzeczy nie do
przeskoczenia - zapewnia Agnieszka Wawrzeniuk-Zając z firmy LiLea. - Jeśli
znajdzie się w rodzinie ksiądz, można liczyć na zgodę władz kościelnych na
ślub w plenerze lub w zabytkowym miejscu.
Gdy mamy już zgodę USC lub przychylnego nam księdza, czas pomyśleć nad realizacją.
Ślub w plenerze to ryzykowne przedsięwzięcie. O swoich doświadczeniach w tej
dziedzinie mówi Katarzyna Syrówka z Beautifulday. - Takie śluby i przyjęcia
naprawdę można w Polsce organizować tylko podczas lata. Najlepsze miesiące to
lipiec, sierpień i wrzesień. W czerwcu niestety od kilku lat pada deszcz. Wobec
tego scenerią takich imprez stają się często namioty pięknie udekorowane kwiatami.
Organizacja przyjęć plenerowych jest znacznie trudniejsza od aranżacji wnętrz.
Trzeba skoordynować transport i montaż namiotów, stołów krzeseł, odpowiednio
wcześniej ustawić dekoracje, zadbać o wszelkie pozwolenia i ubezpieczenia od
imprez na świeżym powietrzu, mieć przygotowany alternatywny scenariusz. Istotna
jest też kwestia nagłośnienia i oświetlenia. Miejsce dla młodej pary, urzędnika
USC oraz świadków musi być dobrze widoczne, a przysięga słyszalna, na co zwraca
uwagę Agnieszka Wawrzeniuk-Zając. - Gdy klienci proszą nas o zorganizowanie
ślubu cywilnego w plenerze namawiamy ich na ogród.
Argumentów jest wiele, między innymi milsza atmosfera, większa intymność i
spotęgowany nastrój, nawet jeśli sama ceremonia trwa nie dłużej niż 10 minut.
Jeśli dysponujemy ogrodem lub kawałkiem parku z węzłem mediowym w pobliżu,
łatwiej jest zorganizować w tym samym miejscu także przyjęcie weselne. -
Problem, jaki często nam się pojawia, to kwestia mocy elektrycznej.
Organizowaliśmy kiedyś ślub w starym, zabytkowym budynku, bardzo już zresztą
zniszczonym, ale za to - jak twierdzili nasi klienci - "z duszą", w którym nie
było instalacji elektrycznej. Musieliśmy więc stworzyć prowizoryczną sieć.
Świece oczywiście dodają uroku i pasują szczególnie do starych zamków, ale
bez nagłośnienia, toalet oraz zaplecza dla cateringu niestety nie można się
obejść. Takie felery ma większość miejsc, które wybierzemy na nasz plenerowy
ślub. Trzeba się więc liczyć z dodatkowymi kosztami. Wszelki trud organizacyjny
opłaca się w przypadku plenerowych uroczystości, jak zapewniają wedding
plannerki. - Efekt zawsze zapiera dech w piersiach nie tylko gościom i młodej
parze, także nam, organizatorom, mimo iż robimy to kilkanaście razy w roku -
dodaje Katarzyna Surówka z Beautifulday.
|
|
69 943
unikalnych user'ów
odwiedziło nas w kwietniu 2008. Dane wg STAT4U.
|